11-09-2008 r.To była już kolejna wizyta u lekarza....
ale po raz pierwszy mogłam zobaczyć maleńką kruszynkę.... to był prawie 7 t.c.
Troszkę w zawieszeniu, oczekiwaniu, troszkę w cierpieniu i bólu,nadziei, niepewności a przede wszystkim radości...
11-09-2008 r.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz